Na trasie nie brakowało sportowych emocji. Zawodnicy walczyli o jak najlepsze czasy, a rywalizacja o czołowe miejsca była niezwykle zacięta. Każdy kilometr przybliżał uczestników do mety, ale także wymagał od nich coraz większego wysiłku.
Chechło Run pokazał jednak, że bieganie to nie tylko walka o podium i sekundy na mecie. Dla wielu uczestników najważniejszym przeciwnikiem były własne słabości, zmęczenie i ograniczenia. Jedni chcieli poprawić swój rekord, inni po prostu ukończyć wybrany dystans, a jeszcze inni po raz pierwszy sprawdzali się w tego typu sportowej rywalizacji.
Właśnie ta różnorodność uczestników stworzyła wyjątkową atmosferę niedzielnego wydarzenia. Obok doświadczonych biegaczy pojawili się amatorzy, dla których samo przekroczenie linii mety było ogromnym sukcesem. Nie brakowało też rodzin i kibiców, którzy dopingowali zawodników na trasie.
Słoneczna pogoda i piękne otoczenie zalewu Chechło dodatkowo sprzyjały aktywnemu spędzeniu niedzieli. Chechło Run stał się nie tylko sportową rywalizacją, ale także okazją do pokazania, że jesień może być świetnym momentem, by założyć sportowe buty, ruszyć w trasę i odkrywać walory przyrodnicze powiatu chrzanowskiego.
Zobacz galerię z biegu.











