100 lat Ochotniczej Straży Pożarnej w Libiążu

To był wyjątkowy jubileusz i piękna uroczystość. W sobotnie popołudnie świętowali druhny i druhowie, a także zaproszeni goście i mieszkańcy.

Strażacy z Libiąża stoją na drodze przed remizą

Po mszy św. w kościele pw. Przemienienia Pańskiego uroczysty korowód ruszył pod remizę, gdzie przypomniano historię OSP Libiąż i wręczono odznaczenia.

W uroczystości wzięli udział m.in. senator Andrzej Pająk, poseł RP Marek Sowa, Bartłomiej Gębala Starosta Chrzanowski, burmistrz Libiąża Jacek Latko i wiele innych znamienitych osób.

- To wyjątkowy jubileusz – sto lat odwagi, poświęcenia i służby drugiemu człowiekowi. Przez pokolenia druhny i druhowie byli zawsze tam, gdzie potrzebna była pomoc, niosąc wsparcie i bezpieczeństwo mieszkańcom naszej społeczności – mówił Bartłomiej Gębala Starosta Chrzanowski, dziękując strażakom za poświecenie i kontynuację tradycji.

Słowa wdzięczności za wsparcie i wyrozumiałość skierował również do rodzin strażackich. Życzył druhnom i druhom bezpiecznej służby, dalszego rozwoju i satysfakcji z pełnionej misji. Wyrazy szacunku złożyli im także przedstawiciele Wojewody Małopolskiego, Marszałka Województwa Małopolskiego, Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, PSP Chrzanów, Radni Rady Miejskiej w Libiążu oraz liczni zaproszeni goście i przyjaciele OSP w Libiążu.

Po oficjalnych uroczystościach zorganizowano piknik.


Ochotnicza Straż Pożarna w Libiążu Wielkim została założona 20 maja 1926 r. Inicjatorami jej powstania było 8 druhów wcześniej zaangażowanych w działalność strażacką w sąsiednim Libiążu Małym. Strażacy zaczynali od sikawki i kilkunastu metrów węży trzymanych w drewnianej szopie przy ul. Floriańskiej, w sąsiedztwie szkoły. Szybko pozyskiwali nowych członków, a żeńska drużyna pożarniczo-sanitarna, którą powołano w 1929 r., była jedną z pierwszych w województwie krakowskim. Przy straży funkcjonowała również sekcja piłki nożnej, a drużyna święciła triumfy, gromadząc w trakcie rozgrywek rzesze zapalonych kibiców. Straż prowadziła szeroką działalność społeczną, organizując cykliczne festyny i inne uroczystości. Miało to na celu pozyskiwanie funduszy potrzebnych na budowę remizy z prawdziwego zdarzenia. Stało się to możliwe w II poł. lat 30. XX w. Powstał obiekt ze strzelistą wieżą przy rozwidleniu ul. Floriańskiej. Zakupiono również pierwszą motopompę, a po pozyskaniu samochodu jednostka uzyskała status zmotoryzowanej.
Po wojnie straż odrodziła się. Była osłabiona pod względem sprzętowym, ale ciągle silna organizacyjnie. Przede wszystkim jednak charakteryzowała się wysoką aktywnością i zaangażowaniem strażaków ochotników. Dlatego z zapałem przystąpiono do odbudowy zaopatrzenia sprzętowego. Pierwszą powojenną motopompę pozyskano z Zakopanego, był to sprzęt o brytyjskim rodowodzie – a zapłacono za niego mobilną drabiną, z demobilu, którą strażacy znaleźli przy drodze w Libiążu. Po wyremontowaniu udało się ją korzystnie wymienić na motopompę. Niedługo potem zakupiono Dodge’a.
Potem przyszedł czas na prawdziwe samochody pożarnicze – Bedforda, Stary i Scanię. Wybudowano garaże, a na początku lat 80. XX w. rozbudowano strażnicę. To też było poważne przedsięwzięcie, wykonane w zasadniczej części jako czyn społeczny, przy wsparciu gminy i kopalni. Powstał obiekt, który dla lokalnej społeczności pełnił rolę centrum życia kulturalnego. Powiększona remiza stała się nie tylko siedzibą straży ochotniczej, ale też Koła Gospodyń Wiejskich i przede wszystkim podstawowym miejscem, gdzie urządzano wesela, a także inne uroczystości okolicznościowe.
Straż jest istotnym elementem Krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego, a od wielu lat, praktycznie co roku, osiąga status najaktywniejszej jednostki w powiecie chrzanowskim. Przez wiele lat aktywnie działał w niej zastęp ratowniczy, co przyciągało w szeregi straży mnóstwo młodych ludzi. Przez ostatnie 20 lat straż pozyskała 2 samochody pożarnicze, lekki samochód ratowniczo-gaśniczy, 2 sanitarki. Była i jest mocno widoczna w działaniach nie tylko ratowniczo-gaśniczych na terenie gminy, ale także w szeregu aktywności charytatywnych i społecznych. Strażacy z Libiąża są nie tylko na posterunku, ale też zawsze tam, gdzie potrzebna jest ich pomoc, wsparcie lub asysta i obecność.

Historię opracował sekretarz OSP Łukasz Płatek, autor książki „Libiąż Wielki i jego Straż”, wydane z okazji 100-lecia OSP Libiąż